”Motoryzacja kołem się kręci” – Nissan Silvia

Nie nudzi Was to ? Co tydzień ? Mam takie wrażenie że co tydzień robię to samo i zaczynam się już trochę gubić,ale jedyną rzeczą która napędza mnie do działania to jest to,że przychodzi do mnie dużo maili,w których piszecie że bardzo Wam się podoba ten cykl,i w sumie że niektóre auta opisane w nim są marzeniami z Waszych dziecinnych lat.W tym momencie na mojej twarzy pojawia się uśmiech 🙂 i chęć do działania,ale dobra koniec tego gadania,czas napisać kilka ”mądrch” zdań o dzisiejszym samochodzie,który dla Was wybrałem.Japonia.Rok 1964.Koncern o nazwie Nissan,wypuszcza swoje nowe i jak na tamte czasy modne coupe,na bazie Nissana S.Ciekawe jest to,że silvia dzieli płytę podogową z modelem takim jak : 200SX,czy choćby 240SX.Te wszystkie 3 modele,są bardzo mile widziane w drifcie do dnia dzisiejszego,dodam że gdy byłem na tegorocznych targach Moto Show,to właśnie tam rzuciły mi się w oczy te trzy modele Nissana,rzecz jasna odpowiednio przygotowane pod tego rodzaju sport.Silniki,które były i są dostepne w Silvii,to 1.8 i 2.0 turbo,które generowały moc od 200 do 300 km,rzecz jasna fabrycznie 😀 Teraz to z 2.0 turbo,wyciągają po 450 – 500 km,ale żywotność takiego silnika napewno nie idzie w górę.Zaskakujące jest to że auto,które ma tyle lat stoi z cenami na poziomie 20 – 30 k,a to w miarę dobry poziom.Gdy już się w nim zakochacie,przy kupnie sprawdzćie dobrze model jak i silnik,żeby nie było potem zaskoczenia że coś nie działa…o każde auto przecież trzeba tak samo dbać czy to S – klasa czy Nissan Silvia…

 

k.

Next Post

Previous Post

© 2018 Speed & Power – blog motoryzacyjny

Theme by Karol Styrna

Scroll Up