Mercedes ładowany z gniazdka, tak jak Twój IPhone

W tym tygodniu pokazało się kolejne hybrydowe gówno i płakać mi się chce. Jeśli myślicie że auto hybrydowe jest ekologiczne….to się grubo mylicie. To tak jak z papierosami, stojąc obok palącego też niszczysz sobie płuca, a mimo to nie palisz. Auto hybrydowe w połowie jest ekologiczne czyli tylko jakieś 50 km na zasięgu 1000 km, bo tyle przejedziesz na silniku elektrycznym w hybrydzie. On nie działa tak jak w prawdziwym elektrycznym samochodzie, tutaj elektryczny tylko wspomaga a nie jest głównym zasilaniem auta. Więc niby jesteś oszczędny ale jednak nie.

Cóż wracając do nowego CLS-a, dostał on nowy silnik i nowe oznaczenie. Już nie będzie 63 AMG, tylko 53… 😆  Zupełnie nie wiem o co im chodzi, ale widocznie uznali, że tak będzie okej. Opowiem Wam troche więcej o samym samochodzie. Nowy CLS jest ładny, niczego mu nie brakuje, o nim już pisałem. Tutaj głównie opowiem o silniku i tym co się dzieje pod maską.

Pod silnikiem nowego CLS-a zamieszkała 3 litrowa rzędówka, o mocy 435 km. Moment obrotowy na poziomie 520 Nm. Jak już wspominałem mamy również ”elektryczny kompresor”, który do tych osiągów dodaje dodatkowe 22 km i 250 Nm. Jedna rzecz która mi się podoba, to właśnie to że jeśli używamy rozrusznika – alternatora, to mamy takie przyspiesznie że lecimy do 100 km/h w 4,5 sekundy. Szału nie ma, ale osiągi też nie są powalające, mimo to jest skrzynia 9 – biegowa, spalanie na poziomie 8,4 l / 100 km, wiele trybów jazdy jak to było we wcześniejszych modelach spod znaku gwiazdy. Bardzo mi się podoba, że możemy dostosować zawieszenie penumatyczne do aktualnych warunków na drodze. 

Mercedes zapowiada sprzedaż modelu CLS 53, w pierwszym kwartale tego roku. Dodatkowo mam dla Was coś specjalnego. Koncern Ferrari zapowiedział kilka chwil temu, że jednak będą mieli w swojej gamie samochody elektryczne, a jako pierwsi mówili że nigdy tego nie zrobią, że przyszłością są silniki spalinowe….jak widać nieunikniona jest przyszłość silników elektrycznych, nie wiem co to będzie ale może to wcale nie jest takie złe…

*miłego weekendu, a i poproszę o jakieś komentarze w sprawie “Jak Wam się podoba przyszłość samochodów elektryczych”.

 

k.

Next Post

Previous Post

© 2018 Speed & Power – blog motoryzacyjny

Theme by Karol Styrna

Scroll Up