“Motoryzacja kołem się kręci” – Bentley R Type

Hej, hej !

Chwilę się nie widzieliśmy i przyznam szczerze że się stęskniłem, ale wracam, spokojnie – jestem i mimo to że ferie się skończyły i trzeba wrócić do normalności – nie idzie mi to tak łatwo jakby chciał….jeszcze te mrozy  😕 

Z resztą, nie jestem tutaj po to żeby was dołować, tylko po to żebyście przeczytali coś mądrego i pożytecznego. Dzisiaj na języki bierzemy Bentleya R Type z roku 1950  😎 

Zacznijmy od tego, co to wogóle jest za model. Bentley R Type jest następcą modelu Mark VI (kompletnie nie wiem o co be), ale nie to jest najważniejsze. Był produkowany tylko 5 lat (1950-55), więc bez szału. Wieje nudą…czemu go wybrałem ? Bo pasuje do piosenki, której teraz słucham (dr dre ft.eminem – what’s the difference). Chciałem Wam sprzedać to auto, bo jest strasznie oldschoolowe, i to jest w nim zajebiste. Niszczy mnie ten wygląd, taki nietypowy, a zarazem jakie mało spotykane linie….

W tamtych czasach gdy ktoś kupował takie auto, nie zależało mu żeby miał dużo koni i ogromny moment. Takie auto jest dla szpanu, z resztą tak samo jak dzisiejsze Bentleye. Jest luksusowy, w tamtych czasach jeździli nimi tylko najwyższe warstwy społeczne czyli najbogatsi. Dzisiaj Brytyjczycy mają Mulsanne’a, a wtedy mieli R type-a.

Czasy się zmieniają to i gusta razem z nimi. Lubię takie auta, zawsze będą spoko i tak jakby to powiedzieć…zarażają tą pozytywną energią. Nieważne są osiągi i inne tego typu bzdury, pokażcie go znajomym, jak tylko go zobaczą zrozumieją o co chodzi, a tymczasem ja uciekam i standardowo zapraszam na piatek, oraz nasz nowy kanał na YouTube !!!

k.

Next Post

Previous Post

© 2018 Speed & Power – blog motoryzacyjny

Theme by Karol Styrna

Scroll Up