“Motoryzacja kołem się kręci” – Citroen DS

Święta, Święta i po Świętach! Jak zwykle z resztą. Dwa dni, to zdecydowanie za mało, ale cóż na to poradzimy?  😕 Wracamy do szarej codzienności, ale i do naszego cyklu “Moto kołem się kręci” 😉
Dziś zabieram Was do Francji, żeby przyjrzeć się jednej z legend żabiej motoryzacji, Citroenowi DS! 

Myślę, że część z Was gdzieś go już widziała. Stary wóz, ale ze względu na swój styl, bywał bohaterem paru filmów, które mogliście obejrzeć. Model DS produkowano przez 20 lat (1955-75). Sporo jak na takie dziwadło 😛 To auto według mnie wygląda jak jakiś koncept (w tamtych czasach, spokojnie mógłby nim być). Design trudno jest ująć w jedno wiążące słowo. Przód jak widać dość normalny, duża maska, z czasem zmieniały się tylko reflektory po liftingu. To co najlepsze nadchodzi z tyłem. I tu zawiera się cały styl Citroena DS. Opadające ku ziemi nadwozie zasłaniające tylne koła. Oprócz niesamowitego wyglądu, model ten był rewolucjonistą pod względem technicznym. Inżynierowie zastosowali w nim np. hydropneumatyczne zawieszenie, dzięki któremu podróż tym wozem była bardzo miękka i komfortowa, hydrauliczne hamulce, sprzęgło i wspomaganie kierownicy. 

Silnik DS’a rozwijał się z biegiem lat. Zaczynano od 70 konnych, gaźnikowych jednostek 1.9 by skończyć na 2.3 litra i mocy 130KM. Auto nie było zawrotnie szybkie (nigdy nie przekroczyło 190km/h), ale bardzo komfortowe. Usterki oczywiście się zdarzały, głównie przez nowinki techniczne, czyli np. wspomniane wyżej hydrauliczne sprzęgło.

W kolejnych latach produkcji DS był modernizowany i produkowany w coraz większej ilości państw. Przerabiano jego nadwozie, doczekał się nawet wersji rajdowej z 1974 roku. Samochód legenda, duma francuskiej motoryzacji, którą przez długie lata wspominają i wspominać będą kolejne pokolenia. To tyle na dziś, zapraszamy na kolejny post w piątek. Z fartem  😀 

Redaktor naczelny
Filip Lęcznar

Next Post

Previous Post

© 2018 Speed & Power – blog motoryzacyjny

Theme by Karol Styrna

Scroll Up