Grand Prix Hiszpanii – sprawozdanie

Po ostatnim Grand Prix Azerbejdżanu mieliśmy 2 tygodnie żeby opadły w nas emocje, bo to, co tam się wydarzyło było nietuzinkowe. Tym razem w Barcelonie kierowcy pojechali 66 okrążeń po szybkim, otwartym torze, a oto szczegóły wczorajszego wyścigu…

Po dominacji Ferrari w ostatnich kwalifikacjach, pole position zdobył Lewis Hamilton z Mercedesa. Obok niego znalazł się jego partner, Valteri Bottas. Za nimi dwa czerwone bolidy, Raikkonen i Vettel. 3 linia, to tradycyjnie Red Bulle. Po starcie, przed zakrętem nr 1 Vettel wyprzedził Bottasa i była to jedyna zmiana w czołówce. Zaraz po tym w środku stawki doszło do kraksy. Głównym winowajcą okazał się Romain Grosjean (Haas), który obierając zbyt szeroką linię w zakręcie nr 3 wykręcił bączka na środku toru, co doprowadziło do kolizji z nadjeżdżającym Nico Hulkenbergiem (Renault) i rozpędzonym Pierrem Gaslym z Toro Rosso, który nie był w stanie ominąć Francuza z amerykańskiego teamu. Zatem trzech kierowców skończyło jazdę na pierwszym kółku. Safety car pojawił się na następnych 6.

Dym po kraksie Grosjean’a z Hulkenbergiem i Gaslym.

Po wznowieniu rywalizacji Hamilton odstawiał resztę stawki konsekwentnie zwiększając przewagę czasową. Przed 20 okrążeniem zaczęto zjeżdżać na zmianę opon. Dość wcześnie pojawił się w pit stopie Sebastian Vettel. Chwilę później odpowiedział Bottas. Różnica między nimi była jednak taka, że Finowi założono mieszankę o średniej twardośći, która miała wytrzymać do końca wyścigu. Vettel zaś musiał jechać na 2 pit-stopy. Między czasie Hamilton dalej powiększał swoją przewagę. Na 25 okrążeniu oglądaliśmy defekt bolidu Kimiego Raikkonena. Żółta flaga i wirtualny samochód bezpieczeństwa pojawiły się ponownie na 40 kółku z powodu awarii skrzyni biegów u Estebana Ocona (Force India). Z tego względu kierowcy zaczęli zjeżdżać na drugie pit-stopy, w tym Sebastian Vettel. Niestety mechanicy Ferrari nie popisali się szybkością zmiany opon i Niemiec spadł o kilka miejsc. Chwilę później Max Verstappen (Red Bull) zaliczył kontakt z Lancem Strollem (Williams), na skutek czego uszkodził przednie skrzydło. Zniszczenie nie było jednak na tyle duże żeby Holender nie mógł kontynuować jazdy. Co innego Stoffel Vandoorne, którego Mclaren odmówił posłuszeństwa. 

Sebastian Vettel w pit-stopie

Zwycięzcą wyścigu o Grand Prix Hiszpanii został Lewis Hamilton, który przez cały dystans doskonale kontrolował sytuację. P2 dla Valteriego Bottasa a P3 dla Maxa Verstappena. Sebastian Vettel ukończył na czwartej pozycji, przez co traci do Brytyjczyka już 17 punktów w klasyfikacji generalnej.

Moi Drodzy za 2 tygodnie widzimy się w Monako! Tak tak, najsłynniejsze Grand Prix w historii powraca, a ja już nie mogę się doczekać, a Wy? 😉

Großer Preis von Spanien 2018, Sonntag – Steve Etherington

Redaktor naczelny
Filip Lęcznar

Next Post

Previous Post

© 2018 Speed & Power – blog motoryzacyjny

Theme by Karol Styrna

Scroll Up