Z perspektywy Redaktora naczelnego, czyli kilka słów o pracy blogera motoryzacyjnego ;)!

Cześć i czołem! Moi Drodzy, jak co piątek, nadszedł czas na posta. Czytając nas od dawien dawna, doskonale wiecie, że najczęściej w ten dzień prezentujemy jakieś nowości motoryzacyjne, bądź tematy, które są aktualnie uznawane za gorące. Dzisiaj jednak wypadł piątek, kiedy na rynku nie pojawiło się nic nowego, a sieć również nie obfituje w hot newsy. Z tego właśnie powodu postanowiłem rozluźnić atmosferę sztywnego dziennikarstwa informacyjnego i przy tak paskudnej pogodzie za oknem wysmarować posta o tym, jak z mojej perspektywy, Redaktora naczelnego wygląda praca blogera motoryzacyjnego. Znając Karola, myślę, że i on zechce się z Wami takimi przemyśleniami podzielić przy najbliższej okazji, zatem zaczynajmy!  😉 

Zdjęcie użytkownika Speed & Power - blog motoryzacyjny.

Moja przygoda z blogiem zaczęła się w lutym 2015 roku, kiedy to Karol zaproponował mi współpracę. Znamy się już jakieś 12 lat i od kiedy pamiętam zawsze dużo gadał o autach. Nie powiem, że ja się nimi nie interesowałem, ale nie do takiego stopnia, żeby wtedy pomyśleć o karierze związanej z pisaniem o samochodach, testowaniu ich. Lata przyjaźni skutkowały nieuniknionym zarażeniem motoryzacyjną pasją. Właśnie w 2015 roku, gdy blog Karola stawiał pierwsze poważne kroki, pomogłem mu go odrobinę rozwinąć. W zamian za to i z powodu motoryzacyjnej przyjaźni postanowiliśmy poprowadzić bloga wspólnie. Była to dla mnie mega frajda i powód do dumy. Po nazwijmy to “okresie próbnym” objąłem stanowisko Redaktora naczelnego i tak jest do dzisiaj, tylko, że okoliczności się zmieniły…

Zdjęcie użytkownika Maciej Styrna.

Ostatni rok był dla nas mega udany i pracowity. Zaczęliśmy pisać profesjonalnego bloga motoryzacyjnego, którym obecnie się bawimy i mamy z niego OGROMNY FUN! Założyliśmy stronę internetową i przeszliśmy na platformę Word Pressa, która dała nam dużo więcej możliwości niż poprzedni Blogger. Pojawiły się zaproszenia na imprezy z motosfery, otwarcia salonów samochodowych, kanał na YT i ostatnio upragnione testy.

Wiadomo, początki nie były łatwe, z resztą nadal nie jest łatwo, ale liczyliśmy się z tym. Pozyskiwanie kontaktów, klientów, samochodów nie jest proste, szczególnie dla początkujących blogerów. Ludzie Wam nie ufają, bo patrzą na wiek, który w naszym przypadku jest wciąż bardzo młody. Trudno jest się wypromować przy tak dużej konkurencji. Za tym, czym dysponujemy obecnie, do czego doszliśmy stoją setki godzin ciężkiej, mozolnej, dziennikarskiej pracy, często zarwane noce, zmóżdżanie się, co by tu nowego wymyślić itp. itd. Nie jest to tak przyjemne jak się wydaje ze strony czytelnika. Oprócz nas, najlepiej o tym wiedzą nasze kobiety (myślę, że Karol się ze mną zgodzi). Prawda jest taka, że tylko one widzą jak zapieprzamy, ale także ile pasji wkładamy w to, co robimy. Niestety często spotykamy się z krytyką i prześmiewczym nastawieniem nawet bliskich osób. Jest to zniechęcające ale jednocześnie motywujące do działania i udowodnienia, że nie mają racji. Wszystko wokół się zmienia oprócz jednego, naszej wiary w sukces i konsekwencji działania, co zalecam wszystkim, cokolwiek byście robili 😉

Zdjęcie użytkownika Speed & Power - blog motoryzacyjny.

Wiadomo, czasami miewam kryzysy, przychodzi moment zwątpienia, po prostu się nie chce, pojawiają się zgrzyty. Innym razem wypadają sprawy rodzinne, czy choroba, gorszy stan emocjonalny, czy Bóg wie jeszcze co. Z reguły możemy wtedy z Karolem na siebie liczyć. Wspieramy się nawzajem i jak jedno ma kryzys, to drugie ciągnie biznes w górę i tak na zmianę. Jest to bardzo dobry układ.

Co przyniesie przyszłość? Tego nie wie nikt, natomiast jednego jestem pewien: nie poddamy się tak łatwo i za wszelką cenę będziemy iść po swoje na sam szczyt wykonując pracę, która jest naszą wielką pasją, mimo wielu przeciwności. Dzięki, że jesteście z nami i że wciąż Was przybywa 😉 Dobrego wieczoru i nocy!

 

Kłania się Redaktor naczelny
Filip Lęcznar

Next Post

Previous Post

© 2018 Speed & Power – blog motoryzacyjny

Theme by Karol Styrna

Scroll Up