Kubica może zyskać na zamieszaniu w rynku transferowym!

O tym, że Robert miał czy ma wrócić do Formuły 1 było wiadomo. Jest to temat, który cały czas wzbudza mega emocje i wszyscy czekają na ten wymarzony dzień powrotu Polaka do oficjalnego ścigania w mistrzostwach świata. Ostatnio dużo się dzieje na rynku transferowym kierowców, dlatego i ja postanowiłem przekazać Wam najświeższe wieści 😉

Otóż kilka dni temu nastąpił przełom. Mclaren ogłosił, że Fernando Alonso nie wystartuje z nimi w sezonie 2019 i ogłasza swoje odejście z Formuły 1 do zawodów Indycar 500. Po 17 latach sympatyczny Hiszpan (jakby to powiedział Andrzej Borowczyk :P) postanowił, że podziękuje “Królowej motosportu” i mając 37 lat na karku poszuka szczęścia gdzieś indziej, gdzie może jeszcze liczyć na stawanie na podium a nawet wygrywanie zawodów. Co to oznacza dla padoku F1?

Fernando Alonso, fot. LAT IMAGES

Mianowicie to, że trzeba szybko znaleźć dla Alonso zastępce na przyszły sezon i hokus pokus w jeden dzień znalazł się owy kandydat, w dodatku rodak, Carlos Sainz, który obecnie ściga się w barwach Renault. Odkąd Daniel Ricciardo ogłosił swoje odejście do Renault w przyszłym sezonie, wszyscy spekulowali kto zostanie partnerem Maxa Verstappena. Brano pod uwagę właśnie Sainza, ale mało kto wiedział, że Red Bull zwyczajnie go nie chciał. W tym wypadku mając doświadczonego Nico Hulkenberga i gwiazdora Ricciardo, Carlos Sainz musiał gdzieś powędrować i tak akurat zawędrował do stajni Mclarena, gdzie zatwierdzono go na kierowcę za Alonso na 2019 rok. 

Carlos Sainz

No dobrze i co dalej? Red Bull nadal nie ma partnera dla Verstappena. Chodzą pogłoski, że może nim zostać Pierre Gasly z Toro Rosso. Tak więc Ferrari pozostaje bez zmian z Vettelem i Raikkonenem, Mercedes tak samo z Hamiltonem i Bottasem, Red Bull czeka, Renault zatwierdzone, Haas prawdopodobnie też i nagle dochodzimy do Force India, teamu, który został wykupiony bardzo niedawno przez ojca Lawrence’a Strolla, świta wam to nazwisko? Tak, tak, ojca Lance’a. Krążą słuchy, że tata chce umieścić syna w dużo lepszym, różowym bolidzie już na Grand Prix Belgii. Biorąc pod uwagę fakt, że Sergio Perez jest pewny swojego fotela na przyszły rok w Force India i Strolla obok niego, rodzi się pytanie co z Estebanem Oconem?

Lawrence i Lance Stroll

Otóż musiałby on sobie poszukać nowego pracodawcy z czego nie ucieszyłby się Mercedes, który dostarcza silniki do brytyjskiego zespołu i poniekąd wylansował Ocona. Opcje, które wchodzą w grę dla Francuza, to albo cudem zostać, albo wykopać Stoffela Vandoorne’a z Mclarena albo ostatecznie pójść do Williamsa, co jest największą abstrakcją. A co to oznacza w końcu dla Roberta Kubicy? Mianowicie to, że jeśli Lance Stroll pójdzie za ojcem do Force India a Ocon nie znajdzie pracodawcy, to fotel w Williamsie zostaje właśnie dla naszego kierowcy.

Esteban Ocon

Niektórzy dziennikarze twierdzą, że ta niezwykła roszada może nastąpić już w przyszły weekend na Spa! Jest to bardzo optymistyczna wizja, której kibicuję z całego serca, natomiast studzę jednocześnie oczekiwania, ponieważ doskonale wszyscy wiemy, co było z Siergiejem Sirotkinem przed tym sezonem. Zatem bądźmy cierpliwi tak jak Robert i zobaczymy co przyszłość przyniesie. Dobranoc wszystkim 😉

Filip Lęcznar

Next Post

Previous Post

1 Comment

  1. Kamil G. 18 sierpnia 2018

    Fajnie byłoby zobaczyć znowu Roberta Kubice w wyścigu F1. Natomiast pytanie czy da radę nawiązać walkę z najlepszymi mając do dyspozycji „traktor” jakim jest bolid Williamsa w tym sezonie.

© 2018 Speed & Power – blog motoryzacyjny

Theme by Karol Styrna

Scroll Up